środa, 21 września 2011

Chciwi dentyści?! Nie sądźmy po pozorach...





Chciwi dentyści?!
Nie sądźmy po pozorach.

“ -Ta dentystka to się chyba buduje! ( A to wredna “…”!). Znalazła mi 5 ubytków w zębach do pilnego leczenia, a poszłam do innego w swoim mieście to powiedział, że są tylko 2 !!!
Komu wierzyć? Czy chciano mnie oszukać? A może ten drugi dentysta zapomniał okularów ?”
podpisane: Anonim


Wiele razy słyszałem już takie historie. Wiem jak bardzo to szkodzi relacjom lekarz – pacjent.
Bez wzajemnego zaufania leczenie nie ma sensu i nie powinno być prowadzone.
Oczywiście takie sytuacje psują opinię też całej grupie zawodowej stomatologów.
Podobnie jak paru “spryciarzy” potrafi psuć opinię taksówkarzom czy mechanikom samochodowym.
Odbudowanie raz zszarganej reputacji jest bardzo trudne, długotrwałe o ile w ogóle możliwe.

Moim celem jest wyjaśnienie skąd się biorą tak duże różnice w diagnozach u różnych lekarzy dentystów, przynajmniej na przykładzie próchnicy zębów.
Oczywiście zakładam z góry, że Pani doktor z cytatu na początku tekstu jest etyczna zawodowo. Trudno zakładać inaczej, choćby przez praktykę domniemania niewinności oraz  fakt spotkania w mim życiu wielu bardzo uczciwych i sumiennych ludzi pracujących w tym zawodzie.

środa, 7 września 2011

Gra zmysłów. Strach przed dentystą.

Strach przed dentystą – jak wiadomo problem ten potrafi być tak palący jak może być tylko ból zęba lub kolejny mecz piłkarski Polska-Niemcy.
W poprzednich wpisach podałem trochę przydatnych informacji o dentalfobii ale wciąż jeszcze jest bardzo dużo konkretów do przedstawienia.

Okazuje się, że najbardziej przydaną informacją na ten temat jest uświadomienie sobie, że ludzi dotkniętych tym samym problemem co my jest całe mnóstwo.

Nie ma chyba dokładnych statystyk na ten temat w Polsce ale śmiem twierdzić, że kilkadziesiąt procent społeczeństwa (blisko połowa), w różnym stopniu i w różnym okresie swego życia bało się dentysty.
Kilkadziesiąt a może kilkaset tysięcy ma skrajną dentalfobię, omija dentystę nawet gdy ból dosłownie zwala z nóg, faszeruje się silnymi lekami przeciwbólowymi czasem jedynie decydując się na zabiegi ale tylko w znieczuleniu ogólnym.

Warto to sobie uzmysłowić. Jest dzięki temu łatwiej. W grupie raźniej!

Większość ludzi tak na prawdę boi się podobnych rzeczy.

Czego się boimy? Tego co możemy odczuć zmysłami czyli wzrokiem, słuchem, węchem, smakiem i oczywiście dotyku. 

Wzrok.
To nie jest nic wstydliwego bać się widoku dziwnych, ostrych przedmiotów, które z daleka widać że są groźne i potrafią zranić, sam ich widok potrafi wywołać dyskomfort. Tym bardziej, że wiemy że mogą powodować nieprzyjemne sytuacje.