piątek, 4 listopada 2011

Jak znaleźć dentystę, który zrozumie? Porady dla strachliwych i nie tylko.

Jak znaleźć stomatologa, który zrozumie?

Zadanie i trudne i łatwe jednocześnie. Wystarczy przejść się ulicą a na pewno spotkamy jakiś gabinet, tylko co z tego... 
Porównałbym to do szukania kogoś na stałe przez osobę nieśmiałą lub zranioną w poprzednich związkach.
Tyle możliwości na portalach randkowych, tyle potencjalnie ciekawych osób mijanych codziennie na ulicy a i tak poznanie kogoś wartościowego jest arcytrudne.
Czy to będzie happy end?  To widać tylko w kartach tarota.
Złamane serce leczy  czas. Z zębami bym nie ryzykował aż tak bardzo.
Jak zacząć? Tak jak z potencjalnym partnerem.
Po pierwsze trzeba sobie krótko zdefiniować w głowie co jest dla nas ważne. Jakie cechy powinien posiadać, czy to ma być pani czy pan stomatolog, w jakim wieku, z kim czujemy się najbezpieczniej. Co jest dla nas podstawowe, a co możemy wybaczyć. Czy jest punktualny, czy możemy mu ufać, czy potrafi nas wysłuchać, czy jest cierpliwy. I tym podobne.

Ważna uwaga! Nie jest tu istotny majątek czy kolor włosów blond.

Osoba praktyczna zacznie rozpytywać się wśród przyjaciół. Znajomi, rodzina, sąsiedzi są niewyczerpanym źródłem wiedzy o otaczającym nas świecie. Często też o nas samych.
Trzeba to wykorzystać.
Ważne żeby wcześniej powiedzieć im kogo szukamy. Im więcej wiedzą o Twoich preferencjach i lękach tym lepiej.
Dla części ludzi dobry dentysta to taki, który naprawi zęba bardzo szybko i można iść do domu.
W przypadku osób z problemem dentalfobii, taki dentysta może nie być najlepszym rozwiązaniem.
Jeśli stomatolog ma rozpisanych pacjentów co 10-15 minut to zwyczajnie może nie mieć czasu nawet porozmawiać o Twoich lękach i tylko się zdenerwuje, że mu zabierasz czas. Najlepiej znaleźć osobę, która też się bała dentysty i przekonała do kogoś. Nie jest to metoda doskonała ale chyba najlepsza z możliwych.
Oczywiście pomocny jest internet i ogłoszenia prasowe.

Część dentystów reklamuje się hasłami, że leczą bez bólu, komfortowo, że mają specjalne urządzenia w tym pomagające. Postęp technologiczny w stomatologii jest ogromny ale w przypadku szukania lekarza dla osoby bojaźliwej podstawowe znaczenie ma czynnik ludzki. Opisy i wygląd strony internetowej jest ważny ale na pewno drugorzędny. Liczy się to czy nadajemy z dentystą na podobnych falach i czy możemy mu zaufać.
To może dać tylko bezpośrednia rozmowa.

W końcu na portalu randkowym też są fotografie  z wakacji sprzed 15 lat w pozie mówiącej o to ja a oto moje super auto...  Pierwsze spotkanie potrafi wtedy zaskoczyć.
Można się zawieść. Szczególnie gdy dentysta traktuje leczenie osób z dentalfobią tylko oferując na przykład zabieg usuwania zębów w znieczuleniu pod kontrolą anestezjologa. Oczywiście są przypadki gdzie jest to niezbędne ale nie powinno być mylone z leczeniem strachu przed dentystą. Są to środki doraźne.

W końcu trzeba kogoś wybrać.
Naukowcy twierdzą, że trudne decyzje, gdzie jest stres i dużo danych do wzięcia pod uwagę wykonujemy głównie pod wpływem emocji. Przykładowo możemy kierować się atrakcyjnością fizyczną sprzedającego a nie prawdziwymi  korzyściami oferty. Jednak zwykle jakakolwiek decyzja jest lepsza niż żadna. Wybieramy więc spontanicznie.

Pierwszy kontakt.
Idealnie umówić się na pierwszą wizytę z dentystą zaznaczając, że to ma być tylko konsultacja. Tylko wizyta adaptacyjna. Trzeba podkreślić czego oczekujemy. Jasno powiedzieć,  że zależy nam na rozmowie, ewentualnie wstępnym badaniu, że potrzebujemy więcej czasu niż standardowy pacjent.  Jest to konieczne, żeby poznać miejsce i ludzi.
 Dentysta musi mieć szansę, żeby traktować nas wyjątkowo. Musi wiedzieć wcześniej czego od niego oczekujemy. Trudno liczyć, że zapyta. Oczywiście powinien ale czy partnerzy w związku zawsze są domyślni? Zawsze pamiętają kiedy kupić kwiaty?  Można zrobić pisemną listę rzeczy, których się boimy, opisać nasze problemy z przeszłości. Już wstępna reakcja drugiej strony dużo nam powie.

Dobrym pomysłem jest odwiedzenie tego gabinetu osobiście kilka dni wcześniej. Można posiedzieć trochę w poczekalni. Porozmawiać o pogodzie z kimś z recepcji.. Zapytać o ceny. Poczuć atmosferę miejsca, oswoić się trochę z zapachami, dźwiękami. Zobaczyć jak funkcjonuje gabinet kiedy jesteśmy tam tak niezobowiązująco. Następnym razem powinno być łatwiej. 

 Im większy dystans na początku tym lepiej. Nie ma co nastawiać się, że akurat ten gabinet, ten dentysta musi nam koniecznie pomóc.
Jak nie ten to żaden. Tylko z tą mogę iść do ołtarza... - takie podejście spala nas na starcie.
Lepiej potraktować sprawę trochę jak przygodę. Jak wycieczkę po górach. Idziemy dla przyjemności ale jak wieje i pada to wracamy do schroniska i próbujemy jeszcze raz jak się wypogodzi.
 Ważne żeby dać stomatologom szansę ale też dać trochę od siebie. Jak w związku. Obie strony muszą chcieć, żeby było dobrze.
Trzeba próbować i nie zrażać się trudnościami.
Powodzenia!

lek stom Witold Brzyski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz